top of page

Szczęście? Nieszczęście? Kto wie...



W małej chińskiej wiosce mieszkał starszy mężczyzna.

Całym jego dobytkiem był kawałek pola oraz koń, z pomocą którego uprawiał rolę.

Koń był dla wieśniaka niezwykle wartościowy, ponieważ dzięki niemu mógł zapewnić byt sobie oraz swojemu synowi.

Pewnego dnia koń zniknął.

Sąsiedzi współczuli wieśniakowi takiego nieszczęścia.

Mężczyzna nie zamartwiał się jednak stratą konia, lecz ze spokojem pytał:

Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”

Tydzień później zwierzę niespodziewanie powróciło do właściciela, przyprowadzając ze sobą stado innych koni.

Tym razem sąsiedzi nie mogli uwierzyć w to, jakie szczęście spotkało starego wieśniaka – w całej wiosce nikt nie miał tylu koni!

Gratulowali mu z całego serca.

Mężczyzna podziękował im za miłe słowa, po czym zapytał:

„Skąd wasza pewność, że to, co się wydarzyło, jest szczęściem?”.

Sąsiedzi dziwili się tym słowom i uznali starca za niewdzięcznika.

Pewnego razu syn wieśniaka postanowił okiełznać jednego z nowych koni.

Niestety, jego próba nie powiodła się, ponieważ spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę.

Sąsiedzi ponownie składali mężczyźnie wyrazy współczucia w obliczu takiego nieszczęścia, jednak wieśniak pytał tylko:

Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.



Dni mijały, a kraj pogrążył się w wojnie.

Do chińskiej wioski wkroczyli żołnierze, werbując do wojska młodzieńców zdolnych walczyć.

Ku rozpaczy wielu rodzin, zabrali wszystkich młodych mężczyzn, z wyjątkiem jednego – syna wieśniaka, który leżał w łóżku ze złamaną nogą.

Po jakimś czasie okazało się, że żaden z młodzieńców zaciągniętych do walk nie przeżył.

Rodziny pogrążyły się w żałobie, jednak wieśniak pozostał niewzruszony, pytając tylko:

Szczęście? Nieszczęście? Kto wie?”.



コメント


Newsletter
Subskrybuj nasz newsletter

Dziękuję za dołączenie. Jesteśmy w kontakcie:)

mojportret (1).JPG

Witaj!

Cieszę się, że jesteś!

W czym mogę Ci pomóc?

Jestem niebywale zwyczajną kobietą, która wie, że nie ma zwyczajnych osób. Wierzę w wyjątkowość każdego i mam malutką nadzieję, że za pomocą mojego pisania ktoś będzie w stanie ją w sobie odkryć. Marzę, by każdy mógł dostrzec swoją moc do pełniejszego i szczęśliwszego życia. Jestem pisarką przez małe "p" oraz psychodietetyczką, gdzie sfera psyche zajmuje główną rolę.

bottom of page