top of page

O tym, że nie ma lepszej diety niż zmiana nawyków żywieniowych wie już chyba każdy. Chociaż jak patrzę czasem na to, co się pisze w internecie to jednak nie. Właściwie, można by nawet zaryzykować tezę, że mało kto.


Jestem przeciwniczką słowa "dieta", mimo wszystko jest to jakiś ułatwiający życie skrót myślowy, którego często używam. I kiedy ktoś pyta mnie, jaką dietę polecam, odpowiadam "DZR" czyli Dietę Zdrowego Rozsądku.

Większość z czytających zapewne wie co to takiego ortoreksja. W taką skrajność można popaść, za bardzo skupiając się na tym, co spożywa się w ciągu każdego dnia. W ten sposób ciągle myślimy o jedzeniu, i choćby było ono nie wiadomo jakie zdrowe, taki styl życia zaczyna bardziej przypominać uzależnienie, a to już bynajmniej nie jest zdrowe.


Twoje ulubione cukierki Kapitańskie w promocji? Ciasto na Dzień Babci? Czekoladowa fantazja na górskim wypadzie z przyjaciółmi? Pewnie!

Frytki ociekające tłuszczem po nocnej rundzie po barach w ciepłą sobotnią noc? Flaki w restauracji, która dostała medal za ten przepis? Lazania z pszennego makaronu z dużą ilością żółtego sera z okazji świetnie zdanego egzaminu córki? A dlaczego nie?


Okazji do świętowania jest mnóstwo i nie bójmy się tego robić, korzystając z pysznego jedzenia, które nie zawsze bywa doskonałe. Restrykcjom mówimy zdecydowane nie! zdrowy rozsądek pomoże nam w codziennych wyborach i w tym od święta. Zaufajmy sobie, bo w nas jest siła.











Przeczytaj też:

Comments


Newsletter
Subskrybuj nasz newsletter

Dziękuję za dołączenie. Jesteśmy w kontakcie:)

mojportret (1).JPG

Witaj!

Cieszę się, że jesteś!

W czym mogę Ci pomóc?

Jestem niebywale zwyczajną kobietą, która wie, że nie ma zwyczajnych osób. Wierzę w wyjątkowość każdego i mam malutką nadzieję, że za pomocą mojego pisania ktoś będzie w stanie ją w sobie odkryć. Marzę, by każdy mógł dostrzec swoją moc do pełniejszego i szczęśliwszego życia. Jestem pisarką przez małe "p" oraz psychodietetyczką, gdzie sfera psyche zajmuje główną rolę.

bottom of page